Banki słyną z tego, że muszą mocno konkurować między sobą. Decyduje o tym spora liczba banków w naszym kraju i to, że swoje usługi wszystkie kierują one praktycznie do tego samego elementu docelowego. Dlatego też w każdej reklamie banku możemy zobaczyć jakąś gwiazdę. Przykładowo w reklamach banku ING od jakiegoś czasu możemy zobaczyć Marka Kondrata, jednego z najsławniejszych polskich aktorów. Bank Millenium reklamuje inna sława, Hubert Urbański, większości Polaków znany jako prowadzący słynnego teleturnieju „Milionerzy”, emitowanego w telewizji TVN. Prawdziwymi sławami poszczycić się może Bank Zachodni WBK, w którego reklamach występowali John Cleese, Gerard Depardieu czy też Antonio Banderas. Dużo zamieszania w mediach sprawiła również decyzja PKO BP, która do swojej kampanii reklamowej zaprosiła znanego polskiego showmena Szymona Majewskiego. Być może powodem medialnej burzy nie była sama decyzja dotycząca osoby Majewskiego, lecz wynagrodzenie, jakie mu zaoferowana. Jest to swoisty rekord, gdyż Szymon Majewski za udział w kampanii reklamowej PKO BP otrzyma blisko trzy i pół miliona złotych. Kwota naprawdę powalająca. Większość wymienionych wyżej gwiazd nie mogło liczyć na tak kolosalne zarobki we współpracy z bankiem. Fakt, że w reklamach banków zawsze pojawiają się gwiazdy świadczy o tym, że występuje tutaj naprawdę agresywna konkurencja marketingowa.